Aktualności

REKOLEKCJE - DZIEŃ 4

Plecak rekolekcyjny 4:

1. W nim znajdziesz rzeczy, które pomogą kontynuować rekolekcje parafialne w swoim domu. Będą przedłużeniem rekolekcji i szansą dla innych członków rodziny, którzy z różnych powodów nie mogą przeżywać rekolekcji w kościele.
* Rzeczy zaproponowane w Plecaku, jeśli go otworzysz, zajmą Ci (Wam) trochę drogocennego czasu, ale warto go poświęcić, aby zyskać Wieczność! W czasie rekolekcji w domu pogłębisz także sprawę rozważany w kościele.
* w codziennym Plecaku znajdziesz rzeczy, które łatwo odnaleźć w Internecie (You Tube). A jest to

1. Fragment Świadectwo AA
2. Lektura – Przeczytaj historię z życia Jakowa z Madjugorie
3. Film pt. „Siła modlitwy” – na KATOFLIX
4. Piosenka: Liczę na Ciebie, Ojcze 

Ad. 1
Jest 31. grudnia. Około godz. 11.00, idę do domu z baru. "Pijany czy nie dopity?". Ten
"bar" przez ostatnie 5 lat w moich chorych zjawach był domem. Kiedy się dowlokłem do
mieszkania na III piętro, pokrzyczałem i usnąłem przeżywając paniczny strach i nienawiść do samego siebie. Jest "Sylwester" urodziny żony. Wódka stoi i czeka. Odliczam minuty i godziny kiedy się znów napiję. Około g. 17.00 wstaję, golę się i widzę w lustrze okropną twarz: opuchniętą, zarośniętą z oczami pełnymi strachu, ale liczy się tylko jedno: napić się piwa i wódki, która jest w barku. Wieczorem przyszli długo oczekiwani goście, a ja czuję ogromny ból w okolicach serca, brak tchu i ucisk w klatce
piersiowej. Ze strachu nie piję alkoholu. Żona i goście zauważają, że coś złego się ze mną dzieje i proponują, abym się położył i to przejdzie. Pomimo potwornego kaca i tej chorej świadomości, że w drugim pokoju jest "gorzała" położyłem się w pokoju dzieci. Nasza córka w tamtym czasie miała 7 lat, a syn półtora roku. Położyłem rękę na głowach dzieci. W tych krótkich chwilach przypomniałem sobie swoje dzieciństwo. Widziałem tylko alkohol, awantury, płacz mamy, strach i wstyd. Przez moment uświadomiłem sobie, że ja podobnie postępuję w swoim wymarzonym domu. To ja ranię i krzywdzę tych, których najbardziej kocham, a mój nałóg mi podpowiada: napij się, jak najszybciej i zapomnij o tym. Próbuję wstać, lecz nie potrafię. Ucisk, ból w klatce piersiowej nie ustaje, nie mogę
złapać oddechu, tracę przytomność. Po ocknieniu głos wewnętrzny mówi mi: pomódł się, przecież pamiętasz modlitwy, których uczyła cię mama: Ojcze nasz ... Zdrowaś Maryjo ... Przypominam sobie, że prawie 9 lat byłem ministrantem. Z kolei drugi głos mnie atakuje: po co się modlić, poleż, a rano wypijesz ! Pomodliłem się; ze strachu przed oczami staje mi moje życie. Kiedy wypiłem pierwszy kieliszek ? Zaczęło się tak niewinnie w wieku 7 lat wypiłem po raz pierwszy piwo. Ojciec był kierownikiem i w naszym domu często odbywały się libacje. Będąc w VI klasie odkryłem, że alkohol staje się dla mnie
ukojeniem na ból, strach, lęk i jestem od ważniejszy. Przez następne 15 lat mego młodego życia alkohol powoli i systematycznie mnie znie-.walał, stawał się bożkiem. Od 1982 r. przez moje picie cierpi żona i córka. Alkohol zabrał mi obraz dzieciństwa córeczki, nie pamiętam kiedy zaczęła ząbkować, chodzić, kiedy wyrosły jej ząbki itd ..... Dziś jestem szczęśliwy , bo wolny

 Marek, Anonimowy Alkoholik

Boże, pomóż mi, sam nie dam rady!
Mam na imię Rysiek i jestem alkoholikiem. Chcę opowiedzieć o mojej drodze do trzeźwości. W pewnym okresie mojego życia zacząłem zdawać sobie sprawę, że moje życie jest nienormalne. Piłem wbrew sobie, mówiłem sobie, że dzisiaj nie piję, że tylko kieliszki, że tylko jedno piwo, ale nigdy lub prawie nigdy mi się to nie udawało. Moje życie stawało się coraz gorsze, a wraz ze mną cierpiała moja zona i moje dzieci. Modliłem się, żebym mógł pić tak jak chciałem to znaczy tak normalnie, towarzysko, dla
humoru. Po ciężkim piciu nie mogłem iść do pracy, zająć się czymkolwiek i wszystko zaniedbywałem. W domu było coraz gorzej. Składałem żonie przyrzeczenie, składałem je również w pracy, że już nigdy się nie upiję. Podejmowałem nowe próby i wytrwałem w nich jakiś czas, lecz potem wracałem do picia. Straciłem pracę, nie jedną zresztą, brakowało na mleko, chleb i podstawowe artykuły żywnościowe. Doszedłem do punktu, że nie mogłem żyć bez alkoholu.... żadna siła nie mogła mnie powstrzymać od picia. Ani płacz żony, ani płacz matki, ani smutne zapłakane oczy moich dzieci. Zdawało mi się, że
nie ma dla mnie ratunku, że muszę marnie zginąć. Zacząłem myśleć o samobójstwie, nie chciałem żyć...; Po kolejnym ciągu alkoholowym, leżąc na tapczanie i dygocząc powiedziałem: Boże, pomóż mi, Ty widzisz, że marnie ginę. Boże, pomóż mi, bo sam nie dam rady, pomóż mi! Dziś wiem, że to była jedna z najważniejszych moich modlitw w czasie picia. Zdałem sobie sprawę, że ja nie potrafię już pić w «kontrolowany” sposób. Wtedy powierzyłem się Bogu, chociaż nie całkiem świadomie. Trafiłem do grupy Anonimowych Alkoholików.
Dzisiaj odnalazłem nowe życie. Dzięki grupie AA uczę się żyć bez alkoholu na trzeźwo. Do domu rodzinnego wróciła radość. Z biegiem czasu wrócił spokój, pogoda ducha. Moja żona żyje dzisiaj we względnym poczuciu bezpieczeństwa. Nie brakuje nam na chleb. ... Jestem szczęśliwy, że nie muszę już pić. Mogę powiedzieć: Dziękuję Ci, Panie Boże, że jestem alkoholikiem, bo takiego życia nie odnalazłbym nigdy. Kocham moją żonę i moje dzieci. Moim życiem i odpowiedzialnością spłacam im dług
wdzięczności i zadośćuczynienie za krzywdy, jakie im wyrządziłem w czasie picia. Bóg zabrał mi obsesję picia. Jak kiedyś nie mogłem sobie wyobrazić dnia na trzeźwo, tak teraz codziennie wieczorem z wdzięcznością na trzeźwo dziękuję Bogu, żonie, dzieciom i braciom ze Wspolnoty Anonimowych Alkoholików!

Chwała Panu.
Rysiek Alkoholik

Ad. 2 JAKOV
Mały Jacov miał 10 lat, gdy w czerwcu 1981 r. zaczęły się objawienia w Medjugorie. Był pół sierotą, nie miał ojca, miał jedynie matkę jako całą rodzinę i z nią mieszkał w maleńkim domku zbudowanym z kamieni i ziemi, blisko domu Miriany. Jak wszystkie dzieci z Bijakovici, jednej z siedmiu wiosek parafii Medjugorie, Jacov wiedział, co to głód, zimno, niepewność jutra i konieczność walki o przetrwanie.
Otóż pewnego dnia Gospa poprosiła go, żeby modlił się nieustannie, to znaczy żeby stale pozostawał na obecność Boga w swoim sercu. Poradziła mu, żeby często mówił małe, krótkie modlitwy, po drodze do szkoły, kiedy idzie ulicą, kiedy bawi się z przyjaciółmi, kiedy siada do stołu. Na przykład „Jezu, kocham Cię", „Panie, niech będzie błogosławione Twoje Imię";, „Gospo, moja Matko, potrzebuję Cię!";, „Adoruję Cię, mój Boże";, „Chwała na wysokości Bogi", „Jezu, ufam Tobie", albo „Ojcze, oddaję Ci się";.
Krótkie zdania, które wypływają z serca. Jacov dobrze rozumiał tę prośbę i zaczął na nią
odpowiadać. Następnego dnia miał mecz piłki nożnej z kolegami. Trzeba podkreślić, że Jacov jest
pasjonatem futbolu. Przygotowywał się, biegł na boisko i nagle przypomniał sobie, że zapomniał się pomodlić w czasie drogi. W ogóle nie myślał o modlitwie, bo był skoncentrowany na meczu i radości, która go czekała. Ale ponieważ bardzo pokochał Gospę, zatrzymał się i odmówił szybko jedno Zdrowaś Maryjo, zanim dołączył do kolegów. Wieczorem w czasie objawienia Gospa mówi mu: „Dziękuję Ci bardzo, Jacov, za twoją modlitwę, nawet jeśli odmawiałeś ją ogromnie szybko". Potem, podczas
objawienia pozwoliła mu zobaczyć scenę, która dzieje się w Chinach, kraju bardzo dla niego dalekim. Jacov widzi dom i w nim, w jednym z pokoi, znajduje się łóżko. Na łóżku leży martwy mężczyzna. Gospa mówi: „Jacov, widzisz tego człowieka? Umarł. To był bardzo zły człowiek i poszedł by do piekła, ale dzięki twojej modlitwie mógł otrzymać szczególną łaskę, w ostatniej chwili zaczął żałować za swoje czyny i jest zbawiony!". Nie trzeba tłumaczyć, że Jacov był wstrząśnięty! Zwyczajna modlitwa i oto człowiek zmienia kierunek na całą wieczność. Jaka jest moc modlitwy! Gospa zresztą o tym powiedziała:
„Drogie dzieci, gdybyście znali wartość najmniejszej z waszych modlitw, modlilibyście się bez przerwy!".

<< Wróć do poprzedniej strony

Copyright © 2022 Parafia Św. Marii Magdaleny
GS RU
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.  Rozumiem